Drukuj

27.11 - 4.12. 2015 R. WYMIANA Z VIGO (HISZPANIA)

Poczuć się jak w Hiszpanii? W Polsce? W grudniu?  Namiastkę ciepła i słonecznego nastroju przywieźli nam nasi goście z Hiszpanii. Przyjechali do nas z Vigo, z Galicji, pięknego miasta położonego nad zatoką Atlantyku. Pomimo chłodu i innych niedogodności pogodowych, nie zważając na szarówkę już o czwartej po południu spędziliśmy ten tydzień niezwykle pracowicie. Oczywiście nie tylko pracowaliśmy nad naszymi umiejętnościami językowymi ale chcieliśmy przez ten tydzień pokazać naszym gościom nasz kraj, naszą kulturę i historię. Dlatego też jednego dnia wybraliśmy się na zwiedzanie Starówki z przewodnikiem, panem Mirkiem, który tak bardzo zaciekawił uczniów swoimi opowieściami, że na pytanie „kończymy?”, mimo zimna i wiatru, młodzież jednogłośnie zdecydowała o dalszym zwiedzaniu, tak więc opatuleni aż po nos zwiedzaliśmy nadal, słuchając z wielką przyjemnością ciekawostek o naszej stolicy. Innego dnia mieliśmy wspaniałą możliwość uczyć się przez zabawę w Centrum Nauki Kopernik. Chcieliśmy też aby nasi goście zobaczyli Kraków, miasto królów Polski. Po wyczerpującym zwiedzaniu i zakwaterowaniu się w hostelu, wybraliśmy się na kręgle. Bawiliśmy się świetnie, niektórzy po raz pierwszy próbowali swoich sił na kręgielni.

Jednym z punktów programu wymiany było również zwiedzanie Auschwitz, miejsca, w którym nikomu nie jest do śmiechu. Jednak cytując słowa amerykańskiego pisarza Georga Santayana „ Kto nie pamięta historii, skazany jest na jej ponowne przeżycie” chcieliśmy oddać hołd tym, którzy pomarli a naszym gościom pokazać rzeczy, o których wiedzą tylko z książek. Zwiedzanie Auschwitz było zarówno dla nas jak i dla naszych gości ogromnym przeżyciem. Do tego z całą pewnością przyczynił się nasz przewodnik, pan Sebastian Reczek, który z ogromnym zaangażowaniem i przejęciem opowiadał o tym co wydarzyło się w murach obozu, tak jakby sam był naocznym świadkiem opowiadanych wydarzeń. Dzięki panu Sebastianowi dowiedzieliśmy się bardzo dużo nie tylko na temat drugiej wojny światowej ale i na temat historii naszego walecznego narodu. Wszyscy byliśmy zachwyceni charyzmą i wiedzą naszego przewodnika, że smutno nam było się z nim rozstawać. Mamy nadzieję, że jeśli wrócimy jeszcze do Auschwitz pan Sebastian znowu będzie naszym przewodnikiem.

Tydzień minął nam bardzo szybko, pożegnaliśmy naszych gości bogatsi w nowe doświadczenia oraz co najważniejsze w przyjaciół, z którymi trudno było się rozstać. Niejeden płakał, chociaż dzień wcześniej twierdził, że „mężczyźni nie płaczą”, szkoda, że nie udało się tego uwiecznić na zdjęciu. Mamy jednak wiele innych ciekawych zdjęć, do zobaczenia których zapraszamy.

Koordynator wymiany – p. Ewelina Pawlikowska